fbpx
Rośliny w domu i w ogrodzie

Domowy zielnik krok po kroku

• Zakładki: 15


Korzystamy z nich na co dzień, by wzbogacić smak i aromat potraw. Jednak zastosowanie ziół jest znacznie szersze. Stosuje się je w lecznictwie, kosmetyce i aromaterapii. Ich uprawa jest stosunkowo prosta, więc warto pokusić się o stworzenie własnego ogródka ziołowego w domu. Jeśli macie wątpliwości, czy to w ogóle dla Was, to pomyślcie o niesamowitym zapachu świeżych ziół, które mogą każdego dnia roznosić się po Waszym domu. Przekonani? W takim razie zaczynamy aranżowanie domowego zielnika.

Od czego zacząć?

Nie będzie zaskoczeniem, że od wyboru miejsca. Byłoby idealnie, gdybyśmy posiadali przydomowy, choćby niewielkich rozmiarów, ogródek. Jednak, gdy się nie ma, co się lubi, to się lubi, co się ma. Balkon lub parapet też dadzą radę. Wszak najważniejszy jest dopływ światła. Bez niego nasza zielnikowa przygoda okaże się totalnym nieporozumieniem. Rzecz jasna tylko w przypadku chęci uprawy ziół najbardziej popularnych, pochodzących z gorących krajów południowych. Są one ciepłolubne i wrażliwe na wiatr (potrzeba osłonięcia roślin). Na szczęście od każdej reguły są wyjątki. Szałwia, lubczyk, kolendra, estragon doskonale odnajdą się w miejscach zacieniowanych, a mięta (pieprzowa i wonna) to wręcz prawdziwa królowa cienia. Niektóre gatunki ziół czują się dobrze w miejscach z półcienistych, z rozproszonym światłem.  Mając tę wiedzę, wystarczy przyjrzeć się nasłonecznieniu pomieszczeniu, w którym chcemy trzymać się zioła. Może bowiem okazać się, że idealnym miejscem na doniczki z aromatycznymi ziołami będą blat lub lodówka.

fot. adobe stock/exclusive-design

Przygotowanie podłoża i wybór doniczek

Gdy już wybraliśmy miejsce, swoją energię musimy włożyć w przygotowanie odpowiedniego podłoża. Do uprawy ziół najlepiej nadaje się zwykła ziemia ogrodowa o dużej przepuszczalności i odczynach zasadowym lub obojętnym. Nie należy wykorzystywać torfu i kory, gdyż zakwaszają ziemię. Bardziej wymagające rośliny zadowolą się gotowymi mieszankami do uprawy ziół i warzyw. Kolejnym krokiem jest wybór doniczek lub pojemników. Rodzaj materiału (drewno, wiklina, beton, metal, ceramika itp.) tak naprawdę zależy od wystroju wnętrza, w którym będą mieszkać nasze zioła. Niezależnie od tego, na co się zdecydujemy, warto zadbać o wyłożenie spodu warstwą drenażu (np. keramzyt), która zapobiegnie osadzaniu się wody i przegniciu korzeni. Trzeba pamiętać, że zioła są roślinami, które należy często podlewać, dbając jednocześnie o to, by nie miały stałego kontaktu z wodą. Dobrym pomysłem będą pojemniki z otworkami, które dodatkowo zapewnią roślinie dopływ tlenu.  Ważną sprawą jest również głębokość doniczki (pojemnika). Nie powinna ona przekraczać 20 cm.

Jakie zioła wybrać?

Możliwości jest bardzo wiele. Bazylia, cząber, estragon, majeranek, koper włoski, rozmaryn, szałwia, kolendra siewna, mięta pieprzowa, trybuła ogrodowa i wiele innych. Po prostu wybierzcie te zioła, które najbardziej lubicie, najczęściej używacie podczas gotowania. Nie musicie kierować się wyłącznie walorami smakowymi. Dobór pod kątem właściwości leczniczych będzie równie dobrym pomysłem. Nie można zapomnieć o podstawowej zasadzie. Ziół ciepłolubnych nie łączymy z tym, co wilgoci pragną jak kania dżdżu oraz tymi, co jej okresowy brak znoszą bardzo dobrze (sucholubnymi). Jeśli zależy nam na wyrazistym smaku i aromacie, musimy wyhodować zioła z nasion. Będzie to proces nieco czasochłonny, ale za to efekty wspaniałe. Zyskamy też pewność, że podajemy rodzinie rośliny zdrowe, nieskażone środkami chemicznymi.

Gdzie kupić zioła?

Zarówno nasiona, jak i rozsadę warto kupić u samego ogrodnika lub w sklepie typowo ogrodniczym.  Marketowe sadzonki mogą być sztucznie pobudzane do wzrostu i dlatego szybko usychają. Mogą, ale oczywiście nie muszą. Jeśli już zdecydujemy się na zakup w supermarkecie, to aby nie musieć przekonywać się, jak to było z tym pobudzaniem, warto od razu przesadzić roślinę i podlewać ją raz na kilka dni.

Jak sadzić?

Nasiona ziół wysiewa się najpierw do niewielkich pojemników, np. opakowań po jogurcie, z otworami w dnie, by nadmiar wody mógł przez nie odpłynąć.  By zmniejszyć ryzyko chorób delikatnych siewek, warto zdecydować się na specjalną ziemię do wysiewu nasion. Gdy siewki podrosną, przesadzamy je do docelowych pojemników (doniczek), wypełniając je już zwyczajną ziemią.  Jeśli zdecydowaliśmy się na gotowe sadzonki, to od razu umieszczamy je doniczkach (pojemnikach), wypełnionych ziemią do ¾ wysokości, by zostawić miejsce na wodę podczas podlewania. Większe zioła należy posadzić w oddzielnych doniczkach, ponieważ ich korzenie zajmują sporo miejsca. Tworząc nasz zielnik, musimy uwzględnić wysokość, siłę wzrostu oraz wymagania pielęgnacyjne. Z tyłu naszego ogródka domowego sadzimy rośliny najwyższe, tj. bazylię, rozmaryn, estragon, szałwię lub cząber. W środku te o średnim wzroście – oregano, tymianek, szczypiorek, melisę. Na brzegu rośliny najniższe, np. płożącą odmianę oregano. 

Pielęgnacja

Sprowadza się do 4 kroków. Najważniejszym zabiegiem jest przycinanie, które prowadzi do równomiernego krzewienia się roślin, co dla nas oznacza stałą dostawę świeżych ziół. Nie możemy dopuścić do ich kwitnienia. Kolejnym krokiem jest systematyczne podlewanie. Musimy pamiętać, że zioła nie mogą stać w wodzie.  Warto poczytać o wymaganiach wilgotnościowych danego gatunku. Pozwoli to uniknąć przesuszenia rośliny lub jej przelania. Następną czynnością jest nawożenie. Dotyczy to głównie roślin wieloletnich. Nie jest to proces wykonywany zbyt często. Najlepiej stawiać na nawozy organiczne. Ostatnim rodzajem zabiegu jest uszczykiwanie wierzchołków łodyg, co zapobiega ich drewnieniu i wpływa na witalność pędów.  Każde zioła można zimować, co oznacza, trzeba im znaleźć widne miejsce, gdzie temperatura waha się między 12-16 stopni Celsjusza. 

Miniściąga uprawiania (podstawowe zioła)

Bazylia – nasiona bazylii wysiewamy w warunkach domowych na przełomie marca i kwietnia. Zioło najczęściej doprawia dania śródziemnomorskie. Korzystnie wpływa na układ trawienny oraz oddechowy, wspomaga pracę mięśnia sercowego, a także skutecznie koi nerwy. Wyróżniają ją korzenne, anyżowe i cynamonowe nuty zapachowe. Sprawdzi się jako dodatek do zup, omletów, sałatek, potraw z makaronu, pizzy, dań w stylu włoskim.

Oregano – najlepszy czas na wysiew to kwiecień lub maj. Często stosowane w daniach kuchni włoskiej i hiszpańskiej. Ma działanie odkażające, grzybobójcze, przeciwpasożytnicze, przeciwbólowe, zwalczające wirusy i bakterie. Jest pomocne przy chorobach górnych dróg oddechowych, infekcjach gardła i grypie. Idealne jako przyprawa do spaghetti, pizzy, grzanek i zapiekanek. Suszone sprawdzi się do sosów i dipów, owoców morza i serów.

Rozmaryn – sieje się w okresie wiosennym, pomiędzy kwietniem a majem. Olejki uzyskane z tego zioła są przeciwbakteryjne, antyseptyczne, a ponadto wyróżniają się działaniem przeciwgrzybicznym i antynowotworowym. Rozmaryn ma również właściwości antydepresyjne. Najlepiej komponuje się z mięsami – z jagnięciną wieprzowiną i wołowiną. Sprawdza się w białych drinkach.

Szałwia – czas na szałwię przypada w marcu i kwietniu.  Ma działanie przeciwpotne, przeciwzapalne, żołądkowe, dezynfekujące oraz przeciwcukrzycowe. Pomaga przy stanach zapalnych jamy ustnej i bólu gardła.  Często wybierana jako przyprawa do mięs.  

Tymianek – wysiewamy od kwietnia do maja. Dobrze wpływa na przewód pokarmowy, regulując i wzmacniając trawienie, łagodzi kaszel i stymuluje układ odpornościowy. Popularny w kuchni francuskiej i włoskiej. Dodaje aromatu zupom, daniom mięsnym i rybom. Komponuje się z owocami i deserami.

Mięta – najlepiej siać na wiosnę. Reguluje pracę wątroby, jest skutecznym antidotum na problemy żołądkowe, drażliwość przewodu pokarmowego, wzdęcia lub poranne mdłości. Popularny dodatek do drinków i lemoniady. Znakomicie pasuje do deserów, np. lodów, sorbetów i ciast.

Melisa – nasiona wysiewamy w marcu, rozsadę w maju. Zioło rozluźnia, likwiduje napięcie ogólne i miejscowe, dzięki czemu zasypianie. Pasuje do koktajli, smoothie, sorbetów i sałatek.

M.Ś.

comments icon0 komentarzy
0 komentarze
26 wyświetleń
bookmark icon

Napisz komentarz…

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.