fbpx
Aranżacja wnętrz

Letnia metamorfoza. Kolory, które odświeżą Twój dom

• Zakładki: 13


Letnią metamorfozę domu warto zacząć od kolorów. To najprostszy i jednocześnie najtańszy sposób na odświeżenie wnętrza, porzucenie monotonii i zaproszenie energii do swojej przestrzeni życiowej.  Kolory wprowadzają odpowiedni nastrój, dodając blasku każdemu wnętrzu.  W letnich aranżacjach chodzi o stworzenie atmosfery sprzyjającej relaksowi, beztroskim chwilom i pięknym wspomnieniom.  Innym słowy, moc, energia, endorfina! Jakie kolory pomogą zatrzymać klimat wakacji na dłużej? Tego dowiesz się z naszego artykułu.

Letnia metamorfoza: pomarańczowy

To dynamiczny kolor, który kojarzy się z radością, wakacjami i soczystymi cytrusami. Ta energetyczna barwa skłania do działania, oddając swoją energię wnętrzom. Ze względu na pobudzające właściwości często wykorzystywana jest przy aranżowaniu kuchni i np. domowej siłowni. Klasyczny kolor pomarańczowy, który jest dosyć intensywny, znakomicie sprawdzi się do pomalowania drzwi wejściowych. Nie tylko będą przykuwać uwagę, ale i zachęcać do przekroczenia progu domu. By pomarańcz nie stał się odosobnionym elementem, który w pewien sposób zaburza całościowy wystrój wnętrza, można zdecydować się na wprowadzenie do przedpokoju dywanika, wieszaków lub też kinkietu w tym kolorze. Sprawdzą się również pomarańczowe poduszki spoczywające na ławeczce lub półce na buty z siedziskiem albo płytki w stylu patchwork oczywiście z pomarańczowymi elementami.

W latach 60. i 70. minionego stulecia odcienie pomarańczowego były szalenie popularne. Jeśli jesteś fanem klasyki, stylu retro, a jednocześnie twoje serce bije w rytmie pulsującej nowoczesności, to zaproś do wnętrza jeden z modnych odcieni tego koloru.

Musztardowy

Kolor musztardowy to nieco przyciemniona i przybrudzona wersja pomarańczowego, która przypomina połączenie barwy pomarańczowej z brązem i złotem. Wprowadza do wnętrz nieoczywistość i elegancję. Sprawdzi się na ścianach, a także jako kolor obić tapicerowanych mebli. Puf pełniący rolę podnóżka lub szezlong wykończony mosiężnymi nóżkami pozwolą na stworzenie domowej ministrefy relaksu, gdzie będzie można zrelaksować się po ciężkim dniu pracy, marząc jednocześnie o przeniesieniu się do jakiegoś egzotycznego miejsca.

Miodowy

To jaśniejsza wersja musztardowego z dostrzegalnymi złotymi przebłyskami.  Ta niezwykle apetyczna barwa, budząca naturalne skojarzenia ze słodkim i gęstym miodem, poprawia samopoczucie i pobudza kreatywność. Miodowe tony tworzą ciekawe połączenie z bielą i znakomicie uzupełniają wszelkie szarości. Miodowe ściany to doskonałe tło dla różnorodnych plam barwnych i wstęp do aranżacji w stylu boho. Jeśli chcemy wprowadzić ten kolor etapami, warto postawić na tekstylia i drobne meble, które ułatwiają codzienne życie (półki, konsole, niewielkie szafki).

fot. Agata Meble
Baldachim w kolorze ochry
sjena palona na ścianie

Ochra

To jeden z naturalnych barwników, znany ludzkości od tysięcy lat. W naturze przyjmuje odcienie od żółtego po brązowy. Często określa się ten kolor jako złocistożółty. Jako ciepła barwa sprawdza się we wszystkich wnętrzach – od salonu przez sypialnię, po kuchnię i łazienkę – i stylach, choć kojarzona jest z aranżacjami inspirowanymi słoneczną Hiszpanią i egzotycznymi Indiami.  To wprost wymarzony kolor dla tkanin dekoracyjnych. Tekstylne dodatki znakomicie rozświetlają wnętrza.

Sjena palona

Sjena palona to ciepły i śródziemnomorski kolor określany jako barwa cegły. Stanowi połączenie pomarańczowego z czerwonym. Sprawdza się zarówno na ścianach, meblach, jak i w formie dodatków. Znakomicie łączy się z barwami dopełniającymi, tj. chłodnymi odcieniami kobaltu i lapis-lazuli.

Żółty Van Gogha

Żółty to idealny kolor akcentujący, który pozwala wyróżnić wybrane elementy aranżacji. Ożywia i rozświetla wnętrze, dodając blasku nawet niewielkiej przestrzeni. Kiedy zostanie użyty na ścianach, zmienia pokój w przestrzeń poprawiającą nastrój, otuloną ciepłem. Oczywiście pod warunkiem, że nie będą to wszystkie ściany. Nadmiar żółtego może pchnąć nas w ramiona rozdrażnienia. Kolor użyty do malowania pól słoneczników lubi zarówno klasykę, jak i nowoczesność. Chętnie romansuje z awangardą. Dobrze się czuje na powierzchniach lakierowanych, plastikowych, metalowych i przezroczystych. Aksamitne (lub welurowe) sofy i fotele, blaty kuchenne, stoliki kawowe, a może zasłony, dywany, kosz na śmieci, ręczniki, umywalka lub osłonki na doniczki? – są różne sposoby na wprowadzenie żółtego do wnętrz. Niezależne od tego, czy wchodzi głównymi drzwiami, czy też od zaplecza, nieco po cichu, zawsze robi to z tą samą energią, stając się naszą prywatną odrobiną słońca w domu.

Limonkowy

Sezon na cytrusy trwa, więc aby poczuć się we własnym domu dobrze i zdrowo, zaproś soczystą zieleń do środka i delektuj się świeżością koloru limonkowego. Meble lub dodatki w tym kolorze na pewno poprawią ci humor. Niewątpliwą jego zaletą są bardzo udane duety z bielą i szarościami. Gdy limonka występuje solo, ożywia monochromatyczne elementy wokół. Wypoczynkowa część twojego domu podziękuje ci za dywany z puszystym włosiem, poduszki i narzuty i świece roztaczające cytrusowy zapach. Limonka w łazience to + 50 do świeżości.  Ręczniki, dywaniki, akcesoria do mydła, organizery na kosmetyki, półki, szczotki do toalet, akcent na ścianie lub nawet limonkowa wanna – ten kolor rozpędził się tak mocno, że nie sposób go zatrzymać. Musisz pamiętać o tym, że limonka w nadmiarze przytłacza. Kuchnia, salon i łazienka – w tych wnętrzach kolor limonkowy czuje się najlepiej. Nic jednak nie stoi na przeszkodzie, by z rozwagą wprowadzić go do sypialni.

Letnia metamorfoza: koral z morskich głębin

Koral to rozbielona, doprawiona odcieniami pomarańczowego i różowego odmiana czerwieni. Przywodzi na myśl lato i morze. Ma w sobie zarówno energię koloru czerwonego, jak i subtelność różu. Dynamizuje wnętrza, wprowadzając dużo ciepła i miękkości. W towarzystwie barwy niebieskiej rozkwita – eksponując swoje brzoskwiniowe ciepło – i tworzy klimat znany z nadmorskich kurortów. Sprawdza się jako kolor ścian, mebli i dodatków. Jeśli chodzi o te ostatnie, to warto zdecydować się na ramki na zdjęcia, lampy, poduszki i ozdobne dywany. Będą potęgować atmosferę wakacyjną. Jeśli koral ma stanowić motyw przewodni aranżacji, to najlepiej sprawdzi się w pokoju dziecięcym lub sypialni.

lampa sufitowa z rattanu Yereh

Błękit kobaltowy – śródziemnomorska moc

Błękit z kroplą czerwieni — tak w skrócie można opisać błękit kobaltowy. Intensywny odcień niebieskiego przywodzi na myśl aranżacje rodem z południa Europy i szczególnie mocno kojarzy się z okiennicami, płytkami azulejos i porcelaną Delft. Chyba żaden kolor nie oddaje letniego klimatu lepiej niż kobalt. Ta intensywna barwa najlepiej czuje się we wnętrzach eklektycznych. Sposobem na udaną aranżację z kobaltem w tle jest odpowiednie dawkowanie tej barwy, czyli metoda małych kroków. Kobaltowa porcelana, puszyste narzuty, dywany, dywaniki – to na dobry początek. Nieco odważniejsi mogą zdecydować się na ramy okienne, stolik, krzesła lub sofę w tym kolorze. Najodważniejszym polecamy kobaltowe ściany i kuchenną wyspę.

Letnia metamorfoza: niebieski jak niebo

Oprócz błękitnego nieba nic mi dzisiaj nie potrzeba – śpiewał zespół Golden Life. Błękit przynosi spokój i ukojenie, więc to doskonały wybór na wyciszenie sypialni. Pikowany zagłówek, przytulne narzuty, stoliki nocne czy może drzwi szafy lub wejściowe? – możliwości na wprowadzenie błękitu jest naprawdę wiele. Niebiańskie akcenty nie tylko uspokajają, ale i wprowadzają harmonię. Na dodatek pomagają skoncentrować się i wywołują pozytywne skojarzenia. W końcu niebieskie niebo to niebo bezchmurne. Zapraszając błękit do wnętrza, musimy pamiętać o tym, że niebieskie odcienie dobrze się czują w naturalnym świetle. By móc czerpać z siły tego koloru w 100%, należy stosować go w pokojach, których okna wychodzą na południe, południowy wschód lub południowy zachód. W niedoświetlonych pomieszczeniach błękit może wydawać się zimny i ponury. Dobrze się czuje w towarzystwie odcieni żółtego, pomarańczowego, kremowego, czerwieni, czerni, fioletu i różu. Lubi kontakt ze złotem i srebrem. Pierwsza barwa ociepla całość, druga potęguje chłód.

Jeśli błękit na ścianach to dla ciebie za dużo i zbyt odważnie, z pomocą przychodzą dodatki. Mięsiste dywany, koce z włóczki boucle, narzuty, czy stanowiące nietuzinkową oprawę okien błękitne firanki. Urodę błękitu podkreśli ceramika i elementy wyposażenia kuchni. Jeśli wystarczy ci odwagi, wybierz welurowe obicia kanapy, krzeseł, podnóżków lub postaw na niebieski blat kuchenny, umywalkę lub zlewozmywak.

Głęboki róż

Wprowadza orientalny klimat, kojarząc się z pełnymi kontrastów i tajemnic Indiami. Różowe akcenty robią piorunujące wrażenie. Dekoracje w kolorze głębokiego różu dynamizują stonowane wnętrza. Wystarczy niewielki wazon, lampa, poduszka lub też dywanik o sprężystym runie, by aranżacja zaczęła „pracować” na nasz nastrój.

Granatowy

Granatowy to jeden z kolorów stylu hampton, gdzie królują aranżacje rodem z plaż w regionie Long Island. Nic dziwnego, że ten kolor wprowadza do domu morską atmosferę. Jest wystarczająco elastyczny, by odnaleźć się w różnych połączeniach kolorystycznych i zatracić tę stronę swojej natury, która może nieco przytłaczać. Granat najlepiej prezentuje się w pomieszczeniach jasnych, o dużym metrażu i dobrze oświetlonych. Dysponując takimi warunkami lokalowymi, śmiało możemy postawić na granatową ścianę akcentującą. Towarzystwo białej kanapy, rozbielonej podłogi lub jasnego stołu kuchennego wzmocni efekt znany z nadmorskich kurortów.  W pomieszczeniach o mniejszym metrażu, możemy zadziałać akcentami. Łóżko z granatowym zagłówkiem, niewielka szafka nocna lub też poduszki wystarczą, by nadać wnętrzu wyrazu. Granatowe dodatki zyskają więcej charakteru, gdy będziemy zestawiać wzory (kropki, paski, marokańską koniczynę) i miksować faktury (aksamit z futrem, tkaniną boucle, welur z lnem itp.). Umywalka, półka lub szafka pod umywalkę – to sposób na metamorfozę łazienki w duchu nie tylko marynistycznym.

Zasada 60-30-10

Niezależnie od tego, czy letnia metamorfoza zostanie z Tobą tylko przez sezon, czy jednak chcesz zatrzymać ją na dłużej, by zimą przypominała Ci o lecie, warto upewnić się, że Twoje wybory kolorystyczne są słuszne. Z pomocą przychodzi zasada 60-30-10. Głosi, że 60% powinien zajmować kolor dominujący, 30% kolor wtórny, a 10% kolor akcentujący. Prawda, że proste? W takim razie powodzenia.

M.Ś.

comments icon0 komentarzy
0 komentarze
76 wyświetleń
bookmark icon

Napisz komentarz…

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.