Brazylijska telenowela

Kobiety uwielbiają przepełnione miłością seriale i ckliwe, romantyczne filmy. Podobają im się występujące męskie postaci, imponują relacje z innymi bohaterami, sposób bycia. Marzą o tym, aby w prawdziwym życiu spotkała je historia rodem ze szklanego ekranu. Każda? Oczywiście, że nie. Tylko ta miłosna, pełna uniesień, wzlotów z nagłymi zwrotami akcji. Coś w stylu latynoskich telenoweli, tak chętnie oglądanych w naszym kraju. Zwłaszcza w latach 90. po sukcesach produkcji typu „Niewolnica Izaura” czy „Zbuntowany Anioł”. A co jeśli życie brutalnie sprowadzi na ziemię i nie da szans na brazylijskie perypetie? Czy trzeba porzucić wszelką nadzieję? Nic się nie da zrobić? „Zawsze jest jakieś wyjście” – od kiedy pamiętam powtarza mi to mój tata. I tak jest też w tym wypadku.

Gorąca bohaterka drugoplanowa

Piątek, godzina 20, domek z dala od większej cywilizacji – właśnie tu, w zaciszu, w otoczeniu drzew i szumu pobliskiego potoku trwa romantyczna kolacja pomiędzy dwójką młodych, zakochanych w sobie po uszy osób. Niby wszystko wydaje się iść dobrze. Pora dnia, miejsce, pomysł – wszystko wydaje się być w jak najlepszym porządku. Ale coś jednak nie gra. Zastanówmy się… Zaraz, zaraz… A co z klimatem, atmosferą? Co z przedmiotami, które mogłyby o to zadbać? Czytając to, pewnie sobie myślicie: „Czepia się”, „Zazdrosny jest, bo sam by nie był w stanie czegoś takiego zrobić”. Nie mi to oceniać, ale to nie ma większego znaczenia teraz. Jakby tak pomyśleć to brakuje szczegółu, który w połączeniu z innymi czynnikami staje się ważną częścią. Jest on bardzo często oglądany w filmach mających wzruszyć odbiorcę. Pewnie już wiesz co mam na myśli. Tak, chodzi mi o zapalone świece, nieodłączny element każdej romantycznej kolacji we dwoje. Nic nie robi większego klimatu niż iskrząca, mieniąca się pełnią  blasku struktura wykonana ze stearyny. Ileż to razy była ona cichą bohaterką filmu czy też serialu? Setki. A nadal wydaje się być niedoceniana.

Tandem do zadań specjalnych

Świeca nie występuje jednak sama. Czy widział ktoś kiedykolwiek, żeby podczas sceny kolacji aktor trzymał świecę w dłoni? Nie. Zawsze dłonie ma swobodne. Ewentualnie jedną z nich kładzie na dłoni ukochanej. Wspomniany przedmiot musi być takim łącznikiem pomiędzy kobietą i mężczyzną. A wiadomo, że niekiedy jest to strasznie ciężkie do zrealizowania. Świeczka musi mieć wsparcie. Dosłownie i w przenośni. Jakie? W postaci świecznika ceramicznegoWiem, te na filmach nie zawsze są wykonane z tego materiału. Ale należy wziąć poprawkę, że duża część z nich powstała jakiś czas temu. Czasy się zmieniają. Świeczniki również.

Świecznik receptą na sukces

Takie świeczniki powinny zainteresować zwłaszcza właścicieli restauracji. Wyobraźcie sobie, jakie dodatkowe zyski musi generować takie połączenie przedmiotów. Gwarantuje ono świetną, niecodzienną atmosferę, która przekłada się na satysfakcję klientów. A ich zadowolenie to klucz do sukcesu. Sprawi, że w przyszłości zawsze chętnie powrócą do restauracji, będą z rozrzewnieniem wspominać randkę przy świecach. A jeszcze później przyprowadzą ze sobą dzieci, które wybiorą sobie którąś z pozycji menu dziecięcego. No dobra, może poniosła mnie nieco fantazja. Ale na pewno nie tak bardzo jak niektórych reżyserów filmowych.

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.


*